Darz Bór, Koleżanki i Koledzy!

Stało się. Choć jeszcze niedawno zacieraliśmy ręce na myśl o mroźnych porankach i pierwszym śniegu na pędzeniach, sezon polowań zbiorowych 2025/2026 przeszedł właśnie do historii. Ale spokojnie – w naszym gronie koniec sezonu to przecież nie czas na smutki, lecz na ten najważniejszy, mityczny „ostatni miot”, który tradycyjnie odbył się w naszej niezastąpionej Gawrze w Malince.
 
Dla tych, którzy w natłoku obowiązków (lub zacierania tropów) stracili poczucie czasu, przypominamy: punktualnie o 17:00, zamiast sygnałów myśliwskich ogłaszających ruszenie naganki, usłyszeliśmy dźwięk radośniejszych rozmów i brzęk sztućców. Rozpoczęliśmy biesiadę, która była kwintesencją tego, kim jesteśmy. Bo choć każdy z nas ma inny charakter i inne doświadczenia, to w kniei i przy wspólnym stole stanowimy jeden organizm, zgraną grupę przyjaciół, dla których pasja jest spoiwem mocniejszym niż najsilniejszy klej.

Uroczystość otworzyło nasze „Trio Dowodzenia”: Prezes Mariusz Ostapkowicz, Łowczy Piotr Mikosza oraz Sekretarz Andrzej Citkowski. W ich przemówieniach, oprócz należnej powagi i podziękowań, wybrzmiała myśl najważniejsza, która dla każdego etycznego myśliwego jest priorytetem – sezon minął nam przede wszystkim bezpiecznie. To największy sukces, jaki możemy sobie wymarzyć: wrócić z każdej wyprawy w komplecie, bogatszym o wspomnienia i uśmiech.

Potem przyszła pora na moment, na który wszyscy czekali z dreszczykiem emocji – wyłonienie władców polowania. Po skrupulatnych wyliczeniach, które trwały niemal tyle, co tropienie postrzałka, ogłoszono werdykt. 
 
Królem Sezonu został Kol. Kuba Byrwa,
a tuż za nim, z tytułem 
Vice Króla Sezonu, uplasował się Eugeniusz Samiła.
 
Serdecznie Koledzy gratulujemy!
 
Koledzy dumnie odebrali piękne kryształowe statuetki, które od teraz będą przypominać im (i ich rodzinom), że w tym roku to oni mieli najwięcej Św. Huberta w sercu (i celności w oku).

Nie zapomnieliśmy także o tych, którzy w minionym roku wykazali się wyjątkowym kunsztem łowieckim, zdobywając trofea medalowe. Trzeba przyznać – to były naprawdę piękne okazy, na które patrzyło się z nieskrywanym podziwem. Certyfikaty i medale powędrowały do rąk Koleżanki i Kolegów: Jolanty Borawskiej, Andrzeja Citkowskiego, Mariusza Ostapkowicza, Piotra Mikoszy, Kuby Byrwy oraz Eugeniusza Samiły. Na szczególne uznanie zasłużył nieobecny Zbigniew Bigaj, za którego medale odbierała kilkukrotnie Jola Borawska. Kol. Zbyszek udowodnił, że cierpliwość na ambonie popłaca bardziej niż cokolwiek innego.

A gdy oficjalności dobiegły końca… zaczęła się biesiada. Gawra w Malince wypełniła się opowieściami, które z każdą godziną stawały się coraz bardziej niesamowite (wiadomo, z czasem dziki rosną, a odległości strzałów się wydłużają). Śmiechom nie było końca, a duch koleżeństwa unosił się nad nami niczym mgła nad bagnami.

Podziękowania

Dla Kolegi Michała Szatanka oraz całego Zespołu Obsługi,
składamy wyrazy szczerego uznania za kulinarną oprawę naszych spotkań.
Dziękujemy za trud włożony w przygotowanie wspaniałych posiłków podczas polowań zbiorowych oraz za niezapomniane uczty, które uświetniają nasze wspólne uroczystości. Wasz kunszt i pasja sprawiają, że każda chwila spędzona przy wspólnym stole staje się wyjątkowym świętem.
 
Koledzy Myśliwi, Szanowni Goście!
Sukces każdego polowania zbiorowego to nie tylko celne strzały, ale przede wszystkim wspólna praca wielu osób, których trud często pozostaje w cieniu kniei.
Składamy serdeczne podziękowania Nagance, która niezależnie od pogody i trudnego terenu, dba o to, by zwierzyna ruszyła z ostępów. Dziękujemy Stażystom za ich zapał i nieocenioną pomoc w organizacji każdego pędzenia. Słowa uznania kierujemy do Gospodarzy Łowisk, których całoroczna praca pozwala nam cieszyć się obfitością łowisk, oraz do Zarządu Koła za sprawne dowodzenie i dbałość o każdy szczegół organizacyjny.
Gdyby nie Wasz wysiłek i poświęcony czas, nasze spotkania nie mogłyby odbywać się w tak wspaniałej atmosferze. To dzięki Wam kultywujemy tradycję i budujemy naszą myśliwską wspólnotę.
Dziękujemy! Darz Bór!
 
Do zobaczenia na indywidualnych ścieżkach, a za rok – znów na zbiórce!

 

Darz Bór i do zobaczenia w kniei!!!                 

Lalak Andrzej                                          

zobacz Galerię